Dwa tygodnie temu byłem na Krajowej Debacie Młodzieży w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Odbywał się wtedy Europejski Tydzień Młodzieży, o którym pisaliśmy wcześniej.
Zawsze po takim spotkaniu sobie mówię, że już więcej na nie nie pójdę, ale odbywają się kolejne debaty i na kolejnych się pojawiam. Tak jak poprzednie, tak i ta moim zdaniem nie wniesie nic większego do życia i nic się nie zmieni. Świadczyć o tym może postawa polskich polityków. Z Ministerstwa Edukacji Narodowej został oddelegowany podsekretarz stanu, którego nazwiska nie warto mi pamiętać. Istotne jest to, że nie potrafił odpowiedzieć na nawet najprostsze pytania tj. "Czy dyrektorzy dostali instrukcję lub coś podobnego, by przy tworzeniu gimnazjalnych projektów edukacyjnych współpracowały z ngo". Nie potrafił na nie odpowiedzieć, lał wodę, więc mu się ode mnie oberwało. Od rzeczy w moim mniemaniu mówił jedynie Jurek Owsiak.
Ponad 100 przedstawicieli różnych organizacji, grup nieformalnych i szkół, podzielonych na 5 paneli, rozmawiało o roli wolontariatu w życiu młodego człowieka, promocji własnych działań, liderach w lokalnych społecznościach, starcie na rynku pracy i działaniu w środowiskach mniej uprzywilejowanych. Jakieś wnioski się na pewno pojawiły, ale nic porywającego co bym zapamiętał. Będzie je można na pewno niedługo przeczytać na stronie Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, która organizowała ETM. Ale fala krytyki z mojej strony! To coś na osłodę: to było idealne miejsce, żeby porozmawiać od serca i prawdziwie z innymi społecznikami, którzy są niesamowici w tym co robią w swoich miejscowościach!!

0 komentarzy:
Prześlij komentarz